Waporyzacja – czyli żegnaj szkodliwy dymie, witaj zdrowa paro.

W ostatnich latach pojawiała się na rynku oferta urządzeń – waporyzatorów, które pozwalają na znacznie efektywniejsze czerpanie energii z ziół zarówno w celach leczniczych, jak i relaksacyjnych. Dziś dzięki waporyzacji korzystanie z ziół staje jeszcze zdrowsze, dyskretniejsze i bardziej oszczędne. Sprawdźmy zatem co to jest waporyzator, jak działa i dlaczego warto go używać.

Wapoyzacja to najprościej rzecz  ujmując odparowywanie substancji aktywnych z ziół. Polega na podgrzaniu ulubionych ziół do określonej temperatury, co umożliwi odparowanie z nich substancji aktywnych i wykonanie inhalacji powstałą w ten sposób parą.

Waporyzator może przypominać z wyglądu e-papieros, choć istnieją też formy „stacjonarne”, które przeznaczone są do użytku domowego.

Czym zatem różni się waporyzacja od zwykłego spalania ziół? Dzięki wydzielanej parze wodnej podczas waporyzacji jesteśmy w stanie przyswoić substancje aktywne nie dostarczając organizmowi szkodliwego dymu. Żaden dym, nawet ten z organicznie hodowanych ziół, nie jest dobry dla dróg oddechowych. Jak wynika z badań prowadzonych w Stanach Zjednoczonych, udowodniono, że już po miesiącu od przestawienia się z palenia na waporyzację funkcjonowanie dróg oddechowych ulega znacznej poprawie.

Kolejnym atutem jest fakt, że inhalacja pozbawionym toksyn oparem jest znacznie przyjemniejsza od zwykłego spalania. Efekty są delikatniejsze i mniej otumaniający. Dzięki z korzystaniu z waporyzatora mamy możliwość poczucia prawdziwego smaku ziół.

3 główne zalety waporyzacji:

1. Zdrowsze rozwiązanie. Według prowadzonych w USA badań naukowych, już po miesiącu od przestawienia się z palenia na waporyzację funkcjonowanie dróg oddechowych ulega znacznej poprawie.

2. Oszczędność. Waporyzacja jest znacznie bardziej wydajną drogą wydobywania z ziół substancji aktywnych – w przypadku palenia, spora ich część ulega zniszczeniu na skutek działania zbyt wysokiej temperatury. Większa wydajność przekłada się na znaczące oszczędności w wydatkach na zioła – można zaoszczędzić nawet połowę wcześniej wydawanych pieniędzy.

3. Dyskrecja. Waporyzacja jest o wiele bardziej dyskretna od palenia – para pachnie wielokrotnie mniej intensywnie od dymu, jej zapach znika też o wiele szybciej.

Waporyzacja daje możliwość odkrycia znanych od lat ziół na nowo. Dostępnych mieszanek można używać do leczenia i w profilaktyce wielu popularnych schorzeń. Co można wrzucić do waporyzatora? Konopie indyjskie, rumianek, chmiel, tymianek, mięta pieprzowa, mech islandzki, babka lancetowata, waleriana, melisa i wiele innych.

Ziołolecznictwo dzięki waporyzacji zyskuje nowe życie. Użytkownicy waporyzerów zamiast wdychać szkodliwe substancje smoliste sięgają po naturalne zioła i w ten sposób korzystają z aromaterapii, która służy zdrowiu i dobremu samopoczuciu.

Waporyzacja bije od kilku lat rekordy popularności na świecie, szczególnie w USA, Wielkiej Brytanii czy Holandii. Powoli trendy docierają również do Polski.

Post Author: Inga

Dodaj komentarz